Opony
Razem ze swoją dziewczyną postanowiliśmy wybrać się na narty do Zakopanego na parę dni. Dzień przed wyjazdem wymieniłem opony na zimowe, co prawda straciłem trochę czasu u wulkanizatora. Ale jednak była to bardzo słuszna decyzja. Warunki pogodowe podczas podroży były kiepskie, droga była mokra po sporych opadach deszczu, w miedzy czasie zaczął tez padać śnieg. Było bardzo ślisko, nie wiem jak radzili sobie kierowcy, których samochodowe opony nie były jeszcze wymienione na zimowe. Parę aut wypadło do rowu, co jakiś czas ktoś wpadał w poślizg, ogólnie jechało się ciężko. Prędkość nie przekraczała 40 km/h nawet nikt nie odważył się wyprzedzać.